Menu

Robert

III kolejka

W sobotę graliśmy na skalskiej hali kolejną , trzecią kolejkę naszej ligi. Rozpoczęli zawodnicy grupy II.

  Mecz pomiędzy Yong Boysami a GIGĄinternetem miał swojego faworyta w postaci Boysów. Osłabiony skład Gigantycznych jednak tanio skóry nie sprzedawał do przerwy 2-1. Po przerwie siłą kondycji i dłuższej ławki rezerwowych "odjechali" z wynikiem i zainkasowali ważne trzy punkty.

 W meczu K.S. Asfalt zmierzył się z FL-em. Mecz bardzo dziwnie przebiegał. Do przerwy spokojne prowadzenie FL-ek 2-0 a po przerwie niesamowite charaktery Roadmwnów pozwoliły najpierw dogonić wynik a potem przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 Kolejny mecz w którym pierwsza połowa była wyrównana. Spotkanie Orange Teamu z Huraganem tak właśnie przebiegało do przerwy. Po przerwie doświadczenie Oranżadowych wzięło górę i chociaż grali z bardzo krótką ławką rezerwowych pokonali Huragan 6-3.

Mecz kolejki w grupie II przywrócił nam scenariusze poprzednich spotkań. Wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdziwienia gdy No Name odjeżdżał Seniorom Serie C z wynikiem. Było już 3-0 gdy mocno zdenerwowani Seniorzy zaczęli odrabiać straty do wyniku 2-3 do przerwy, a w drugiej połowie strzelali już tylko Seniorzy i wygrali mecz 5-3. Bardzo dobre widowisko.

Ostatni mecz kolejki grupy II pomiędzy TT Teamem a PKS-em Skała rozgrywany był w przyjacielskich warunkach. Doświadczenie Fiołków do przerwy dało wynik 4-0. A po przerwie PKS próbował strzelić jakieś bramki i udało się im to dwa razy, ale Fiołki dopisały do swojego konta sześć a wynik 10-2 pokazuje na razie możliwości tych drużyn.

Po grupie drugiej na parkiet weszli pierwszoligowcy.

  W pierwszym meczu doszło do konfrontacji Olimpii Łobzów z FC Barceliną.Mecz bardzo wyrównany zarówno jedni i drudzy mocno postawili na obronę wyprowadzając kontry. Do przerwy 1-1. A po przerwie bramka za bramkę z tym, że ostatni do remisu 4-4 doprowadzili zawodnicy drużyny z Celin na półtorej minuty przed zakończeniem meczu.

 Wiele bramek padło w meczu Suwary Teamu One Brzozówka z Wielmożą. Szybko na prowadzenie wyszli zawodnicy Suwary. Do przerwy 5-1 pozwalało myśleć, iż jest po meczu. Druga połowa pokazała jednak charakter drużyny z Wielmoży atakowali cały czas i choć nadziewali się na kontry Suwary to doprowadzili do wyniku 10-8 i gdyby mecz trwał dłużej mogło być różnie.

  Jako hit zapowiadający się mecz Askaru Fani W z Blancos pozwolił obejrzeć nam niezłe widowisko. Do przerwy 3-2 dla Fanów W Po przerwie dalsza część "gonitwy" wyniku przez Blancos pozwala im jednak dojść rywali tylko na dwie bramki. Fani W przy niezłej wczoraj grze zainkasowali trzy punkty i zostali nowymi liderami ligi.

  Derby Skały w meczu Starsów z Aferą były meczem walki o każdy metr parkietu. Bardziej doświadczeni Aferzyści prowadzą do przerwy 3-1, chociaż mecz wydaje się wyrównany. po przerwie pogoń za wynikiem Starsów nie daje zamierzonych efektów i wynikiem 7-5 kończy się ten niezły mecz.

Ostatni mecz został "poddany" walkowerem przez Pędzących Złotemu Orłowi.

Przed trzecią kolejką

Już w najbliższą sobotę 7 lutego rozegramy trzecią kolejkę naszej ligi. Kolejka o tyle ciekawa, iż będziemy świadkami wielu bardzo ciekawie zapowiadających się spotkań. Rozpoczynamy od grupy II.

15.00 - Young Boys - GIGAinternet - spotkanie ma chyba swojego faworyta w postaci drużyny Boysów, którzy z kompletem punktów są w czubie tabeli, a ich gra jest połączeniem młodości ze spokojną doświadczoną destrukcją. Efekt takiej gry jak wyżej napisałem 6 pkt w dwóch meczach. Gigantyczni są już drużyną na tyle ograną w naszej lidze, iż  na pewno łatwo skóry nie sprzedadzą, jednak absencja w defensywie Dłubisza (czerwona kartka) będzie bardzo widoczna.Czy Gigantyczni potrafią powalczyć o punkty w tym spotkaniu?

15.45 - K.S. Asfalt - FL - po dwóch kolejkach na kontach drużyn po zwycięstwie i przegranej. K.S. Asfalt jednak robi chyba lepsze wrażenie a ich dotychczasowi przeciwnicy stoją w tabeli wyżej od przeciwników dotychczasowych FL-ek. Jednak to derby, a one jak wszyscy wiemy rządzą się osobnymi prawami. Każda z drużyn aby utrzymać kontakt z "czubem" tabeli będzie chciała zainkasować punkty w derbach. Czekamy na dobry mecz, trzymający do końca w napięciu.

16.30 - Orange Team - Huragan - przedziwnie układają się mecze tych drużyn, niezłe początki i jakby zadyszki w końcówkach meczów. Oranżadowi będą musieli poprawić skuteczność w tym meczu aby zainkasować punkty. W Huraganie zaś destrukcja musi być mniej "dziurawa" niż w ostatnim meczu. Sam bramkarz nie jest w stanie wygrać meczu. Inna rzecz, iż coraz lepiej wygląda zmiana "młodych" w Huraganie. Tylko czy to wystarczy na tak doświadczoną drużynę jaką jest Orange Team?

17.15 - hit tej kolejki w grupie II - Seniorzy Serie C - No Name. Zarówno jedni jak i drudzy zainkasowali komplet punktów, jednak strasznie się przy tym namęczyli. Seniorzy na własne życzenie, a No Name dopiero w końcówce odjechali Huraganowi. Mecz powinien wyglądać tak, Seniorzy wykorzystując swoje doświadczenie i "cwaniactwo" boiskowe będą wyprowadzać kontry (Mirek, Skrzypek) a No Name jest w stanie przeciwstawić im kondycję i wielkie zaangażowanie, a jeżeli będą bardzie skuteczni niż w poprzednim meczu, mogą zostać nowym liderem?

18.00 - TT Team - PKS Skała - Mecz doświadczonych zawodników Fiołków z jeszcze nowicjuszem PKS-em. PKS zapewne już najtrudniejsze mecze (debiutanckie) ma za sobą, nie może jednak zlekceważyć potencjału Fiołków. A Fiołki muszą zagrać o wiele bardziej kreatywnie w ofensywie, gdyż ostatni mecz obnażył ich możliwości strzeleckie. Zapewne mecz pod dyktando Fiołków, ale gdy defensywa PKS-u nie będzie popełniać rażących błędów, każda następna minuta będzie pogłębiać frustracją w grze Fiołków. Kto wygra tę konfrontację?

19.00 - rozpoczyna grę grupa I meczem pomiędzy Olimpią Łobzów a FC Barceliną. Na kontach obydwóch drużyn po trzy punkty Wygrywająca w sobotę drużyna utrzyma dystans do prowadzących w tabeli Pędzących i Fanów W. Wiele będzie zależeć od składu osobowego FC Barceliny. Wiemy, iż na rundę wiosenną pożegnał się z nami S. Misiak i choć występ jego zmiennika można było uważać za udany to widoczny jest w polu brak "strzelby" np. Sz. Wesołowskiego. Olimpia zaś po zwycięstwie nad Starsami zapewne uwierzy jeszcze bardziej w swoje możliwości i zagra na pewno o cała pulę.

19.45 - Suwara Team One Brzozówka - Wielmoża. Ani jedna ani druga drużyna jeszcze w tym sezonie nie doznała smaku zwycięstwa. I choć obydwie zagrały ostatnie spotkania poprawnie, to raziły drużyny nieskutecznością.  Należy jednak przypomnieć również ,iż Suwara Team One  nie schodzili jeszcze pokonani. Dwa razy po 3-3 ze Starsami i Aferą to chyba nie szczyt możliwości Suwary. Wielmoża natomiast bardzo poprawnie zagrała z Pędzącymi i tylko końcówka meczu przechyliła zwycięstwo na korzyść liderów. Ciekawy mecz nam się zapowiada.

20.30 - Askar Fani W. T.S. Skalanka - Blancos LKS Maszycanka. Mecz drużyny niepokonanej, Fanów W z najbardziej chimeryczną  drużyna po dwóch kolejkach. Jak już pisałem zawodnicy Fanów W może nie najefektowniej ale efektywnie punktują w każdym spotkaniu, natomiast Blancosi zagrali jeden fenomenalny mecz z Wielmoża, a drugi "masakryczny" szczególnie w obronie ze Złotym Orłem. Jeżeli do składu Blancosów wrócą nominalni defensorzy to Fanom W nie będzie łatwo o punkty. W przodzie Blancosi prezentują się o wiele lepiej niż w obronie. Ciekawe spotkanie - zapraszam.

21.15 - pierwszoligowe derby pomiędzy Starsami a Aferą. Drużyny po dwóch kolejkach posiadają po jednym punkcie za identyczne remisy z Suwarą Teamem One. Derby jak to derby. Adrenalina zapewne podniesie się na czas meczu i oby nie przerosła młodzieży w jednej i drugiej drużynie. Czy czeka nas niezłe spotkanie? Chyba tak a zaangażowanie jednych i drugich będzie o tyle większe, iż przegrywający oddali się od możnych grupy i będzie powoli musiał pomyśleć o grze w dolnych strefach tabeli. Aferzyści osłabieni brakiem M. Wilka (czerwień) jednak ambicja i chęć pierwszego zwycięstwa w elicie sprawi wiele, wiele trudności młodszym Starsom.

22.00 - ostatnie spotkanie pomiędzy Pędzącymi a Złotym Orłem  nie wiadomo czy dojdzie do skutku. Są jednak symptomy, iż Pędzący będą próbować bronić zdobyczy punktowych i utrzymać miejsce liderów w tabeli. Złoci a szczególnie forma  M. Bryły jeżeli powtórzą swe dokonania z konfrontacji z Blancosami mogą pokusić się o zdobycze punktowe i doszusowanie do czuba tabeli. Bardzo ciekaw jestem finału tej konfrontacji.

Zapraszamy.           

Analiza - II kolejka

Wczoraj w sobotnie popołudnie, już wkomponowane do skalskiej futsalowej tradycji, spotkaliśmy się aby rozegrać II kolejkę MLF w Skale. Układ meczy oraz pary jakie skojarzyła nam II kolejka zapewniały wiele, wiele emocji.

Już pierwsze spotkanie Wielmoży z Pędzącymi pokazało, iż w naszej wyrównanej lidze każdy wynik jest możliwy. Rozpoczęło się od obopólnej wymiany ciosów. Mistrzowie Pędzący atakowali a Wielmożanie kontrowali. Do przerwy dało to efekt w prowadzeniu Pędzących 3-2. Druga połowa zapowiadała się bardzo ciekawie i taka była. Do 32 minuty meczu na tablicy widniał wynik 4-3, a chłopaki z Wielmoży mieli naprawdę wiele sytuacji aby doprowadzić do remisu. Gdy Pędzący strzelili 5 i 6 bramkę, wigor w drużynie Wielmoży zanikł i zakończyło się wynikiem 11-3.

Bardzo ciekawie zapowiadała się konfrontacja Afery z Suwara Team One Brzozówka. Jedni i drudzy poszukiwali punktów w tym meczu. Chłopaki M. Łudzika wystąpili w nowych strojach zakupionych przez sponsora. Tyle tylko, iż nie przypuszczali, że beniaminek postawi im tak wysoko poprzeczkę. Do przerwy bardzo wyrównana walka i prowadzenie Suwary 1-0. A po przerwie mocno naciskający Aferzyści doprowadzili nawet do swojego prowadzenia 3-2, ale tylko na 15 sekund, gdy P. Pazdan doprowadził do remisu. To co działo się w ostatnich dwóch minutach gry miało coś ze scenariuszy filmów A. Hitchcocka. Najpierw wykluczenie za czerwoną kartkę M. Wilka (ratował zespół przed bramką, faulem) a grający w trójkę Aferzyści mieli jeszcze szanse zdobycia gola. Końcówka meczu i ... Mecz kończy się remisem 3-3.

Trzecie spotkanie sobotniego wieczoru to pojedynek FC Barceliny z Askarem Fanami W T.S. Skalanka. Scenariusz jak z pierwszego meczu Walka trwała na całej długości i szerokości parkietu. Do przerwy 2-1 dla Fanów W ale jeszcze dziesięć minut drugiej połowy to wyrównane spotkanie do wyniku 3-2 dla Fanów. Końcówka jednak to mecz P. Gumuli (strzelca drugiego hat-tricka w dwóch kolejkach). Wynik 7-2 jest efektem dobrej gry w końcówce meczu Fanów i trochę zniechęcenia zawodników FC Barceliny łatwymi stratami bramkowymi. Końcowy wynik meczu 7-2 dla Fanów W.

Spotkanie Starsów z Olimpią Łobzów zapowiadało walkę i takie też było w pierwszej połowie. Mądrze i spokojnie zawiązujący akcję Starsy wygrywają ją 2-1. Mecz w tej połowie dosyć wyrównany, po raz pierwszy w meczach pomiędzy tymi drużynami większe doświadczenie było po stronie Olimpii, co dało efekt w drugiej połowie gdy Łobzowianie strzelają trzy bramki nie tracąc żadnej, a całe spotkanie wygrywają 4-2. W drugiej połowie młodość Starsów jakby zanikła, mało akcji ofensywnych, mało strzałów celnych. Dlatego komplet punktów w tym spotkaniu dla Olimpii Łobzów.

Ostatnie spotkanie "elity" to najciekawiej zapowiadający się pojedynek Złotego Orła z Blancos LKS Maszycanka. Pamiętając pierwszą kolejkę to Blancosi pozostawili po sobie lepsze wrażenie, a typerzy obserwujący naszą ligę zapewne swój głos oddali na Blancosów. Inaczej jednak było w meczu. Do przerwy starający się Blancosi dostawali"po nosie" od byłego ich zawodnika M. Bryły. Pięć bramek Michał to efekt braku obrony w Blancosach. Inna rzecz, iż Michał miał wczoraj "dzień konia" i był właściwie wszędzie. Druga połowa przypominała "rzeź niewiniątek", z całym szacunkiem dla Blancosów inaczej się tego nie da opisać. Nadmienić również trzeba bardzo dobry występ w bramce Złotych naszego honorowego członka Stowarzyszenia - J. Sosonowskiego. 13-3 to nokaut.

Po przerwie zagrała grupa II. Pierwszy pojedynek miał zdecydowanego faworyta w postaci drużyny jeszcze do niedawna "elitarnej" Seniorów Serie C. Przeciwnicy ich we wczorajszym meczu to drużyna bardzo "zmienna" część meczu gra naprawdę przeciętnie, ale gdy poczują małą choćby słabość u rywala wykorzystują to w sposób mistrzowski. Taki był scenariusz wczorajszego meczu. Szybkie prowadzenie Seniorów Serie C i kontrola nad wynikiem meczu. 4-1 do przerwy. To co działo się w drugiej połowie zadziwiło wszystkich zgromadzonych kibiców. Mozolnie powoli Roadmeni dochodzą liderów na jedną bramkę i mają w ostatnich sekundach stuprocentową sytuację i słupek. Zakończyło się wynikiem 5-4 dla Seniorów, którzy sami zgotowali sobie horror na koniec meczu. Wyróżniam nowego zawodnika Roadmenów, pierwszy mecz - dwie bramki i dobry występ Kamil Mosur.

W meczu kolejnym PKS Skała podejmował FL-ki. Drugi występ PKS-u był już o wiele lepszy niż pierwszy, więcej zaangażowania. Gdyby jeszcze w meczu zagrał nominalny bramkarz mogłoby być jeszcze lepiej. FL-ki od początku przejęły kontrolę nad scenariuszem spotkania strzelając trzy bramki. Jednak ambitnie walczący zespół PKS-u strzela do przerwy dwie bramki autorstwa doświadczonego M. Basonia. Fl-ki również strzelają dwie i do przerwy jest wynik 5-2.
Po przerwie widoczne większe doświadczenie FL-ek, a końcowy wynik 11-3 to efekt skuteczności pary Kuca K. - Bosak N.

Na parkiecie zameldowali się Gigantyczni w meczu z Oranżadowymi. Bardzo wyrównane spotkanie, długo utrzymuje się wynik bezbramkowy, to efekt dobrej gry bramkarzy M. Paluszkiewicza i M. Kurkiewicza. Tylko trzy razy w pierwszej połowie piłka ląduje w siatce, dwa razy strzelają Oranżadowi, a raz Gigantyczni. Z wielkim zaciekawieniem czekaliśmy na drugą połową meczu. Po doprowadzeniu do remisu 2-2 zdarzyła się chyba najgorsza forma scenariusza dla Gigi, najlepiej prezentujący się obrońca R. Dłubisz ręką broni piłkę w bramce. Efekt - czerwień i rzut karny wykorzystany. Bez filara obrony Gigantyczni nie mogą przeciwstawić się sile M. Grzywnowicza i przegrywają spotkanie 7-4. Nadmienić muszę i nie jest to tylko subiektywne odczucie, ale wyróżnić w drużynie Oranżadowych należy za jego grę nie tylko w tym meczu K. Pysza, filara gry obronnej Orange Teamu.

Przedostatni mecz miał być meczem kolejki w grupie drugiej. Young Boysi podejmowali TT Team. Mecz rozpoczął się dość nerwowymi akcjami z jednaj i drugiej strony. Bardzo dobrzy bramkarze Sz. Boroń i A. Sobczyk doprowadzili do tego, iz w pierwszej połowie zobaczyliśmy tylko jedną bramkę P. Rożka dla Boysów. A po przerwie niemoc strzelecka Fiołków trwała dalej, a Boysi skrupulatnie to wykorzystywali. Doprowadzili do wyniku 5-0. Niemoc napastników Fiołków przerwał... ich bramkarz strzelając "za kołnierz" stojącemu wysoko bramkarzowi Boysów. Doczekaliśmy się jeszcze jednej kontry Tetetek i bramki ale wynik 5-2 pokazał wyższość w tym dniu Boysów nad Tetetkami. Pozdrowienia dla uroczej fotoreporterki Boysów.

Ostatnie spotkanie wieczoru pomiędzy Huraganem a No Name tylko do 15 minuty było spotkaniem wyrównanym. Nawet dwa razy na prowadzenie wychodzili zawodnicy Huraganu. Znani jednak z ambicji Bezimienni dali z siebie "maksa" i to była poprzeczka zbyt wysoka dla drużyny Huraganu. 5-2 do przerwy a 9-4 na koniec meczu to efekt bardzo dobrej, ambitnej i mądrej gry No Namu. A Huraganowi zabrakło chyba troszeczkę siły po wcześniejszym uczestnictwie w innym turnieju.

Zapraszamy na kolejną część sezonu w sobotę od godziny 15.00.

Zapowiedź II kolejki

Już pojutrze po raz drugi spotykamy się w ramach rozgrywek sezonu 2015 MLF W Skale. Pierwsza kolejka pokazała spektrum nowości regulaminowych i problemy z nimi związane. Jeśli chodzi o poziom rozgrywek stoi na jak zawsze wysokim poziomie, a coraz większa liczba widzów świadczy o zainteresowaniu naszą ligą.

Subscribe to this RSS feed