Menu

IV kolejka - analiza

  W walentynkowe popołudnie skalska hala już od 14.15 przypomniała o naszych rozgrywkach. Tak wczesne rozpoczęcie było odpowiedzią organizatorów na prośbę kierownictwa Orange Teamu o zmianę terminu meczu. Bardzo fajnie do prośby podeszli Seniorzy Serie C, którzy przystali na proponowaną zmianę. W nagrodę obydwie drużyny pokazały bardzo dobry futsal. a Ci, którzy wcześniej zameldowali się na hali obejrzeli bardzo zacięte spotkanie. obydwie drużyny dały "maksa" i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie o jedną bramkę lepsi okazali się Seniorzy wygrywając mecz 7-6.

Po tym "przedmeczu" rywalizację rozpoczęli zawodnicy "elity". Już pierwsze spotkanie stało na wysokim poziomie. W którym Złoty Orzeł podejmował drużynę Suwary Teamu One Brzozówka. Mecz pokazał wyższość Złotych, którzy wygrali 4-1, ale wynik nie jest w stu procentach odzwierciedleniem tego co działo się na parkiecie. Mecz naprawdę wyrównany, a o zwycięstwie Złotych zadecydowała lepsza koncentracja i skuteczność (Bryła, Kromka) oraz dobra postawa Prochala w bramce. 

W drugim spotkaniu również mecz stojący na dobrym poziomie. Jednak scenariusz meczu pokazał jak nieprzewidywalny jest futsal. Przez 35 minut meczu Blancos LKS Maszycanka byli drużyną lepszą od Olimpii Łobzów. Udokumentowali to czterema bramkami i kontrolowaniem przebiegu spotkania. Ostatnie pięć minut to kompletna zmiana hegemonii w tym meczu. Pierwsza strzelona bramka przez Olimpię tak pobudziła zawodników tej drużyny, że uwierzyli w zdobycz punktową w tym wydawałoby się przegranym meczu. Wiara czyni cuda i Olimpia Łobzów wygrywa mecz 5-4.

W kolejnym meczu FC Barcelina podejmowała młodzież Starsów. Mecz bardzo wyrównany co pokazuje wynik do przerwy 4-4. Po przerwie FC Barcelina odskakuję od Starsów na dwie bramki i utrzymuje to prowadzenie do 37 minuty meczu. Wtedy to bardziej "agresywne" wyjście wyżej pod zawodników FC Barceliny dało dwie bramki Starsom. A na 17 sekund przed końcowa syreną Starsy wychodzą na prowadzenie 8-7, którego już nie oddają. Chłopaki ze Starsów pokazali charakter i może uwierzą, iż w każdym meczu można powalczyć o zdobycze punktowe. W FC Barcelinie bardzo dobry występ bramkarza , gdyby nie jego interwencje wynik meczu byłby wcześniej rozstrzygnięty.

Czwarte spotkanie kolejki w "elicie" to konfrontacja Afery z Wielmożą. Mecz twardej walki i wielu niewykorzystanych sytuacji dzięki bardzo dobrym postawom bramkarzy (Srebnicki i Imiołek). Długo bramki nie padały. Na prowadzenie Wielmoże wyprowadził Ferdek strzałem zza linii wznowień w piłce ręcznej. 1-0 do przerwy zapowiadało dalsza walkę, W drugiej połowie wzmożone ataki Aferzystów nie dają efektów. Na 2-0 bramkę strzela D. Bąk i wydawało się, iż jest po meczu. Aferzyści jednak znani ze swojego nieustępliwego charakteru, strzelają bramkę kontaktową, wprowadzają bramkarza "lotnego" i gdy wydaje się, iż uratują choćby punkt, M. Bąk strzela trzecią bramkę i Wielmoża inkasuje pierwsze swoje punkty wygrywając 3-1.        

Hitem kolejki miało być spotkanie Pędzących i Askaru Fanów W i na pewno było. Pierwsza połowa to obustronne badanie możliwości rywala. Pierwsi bramkę strzelają Pędzący, do wyrównania główką doprowadza P. Srebnicki (Felek). Mecz pokazuje możliwości wysokie z obu stron. Lepsza gra Fanów W daje im prowadzenie 4-2. Wtedy to Pędzący wycofują bramkarza, grając spokojnie atak pozycyjny, doprowadzają do remisu. Gdy wydawało się, iż takim wynikiem zakończy się ten mecz na szczycie, "spokojniejsi" Pędzący strzelają piątą i szóstą bramkę i wygrywają ten mecz na szczycie 6-4.

Po przerwie powróciliśmy do rozgrywek grupy II i meczu K.S. Asfaltu z PKS-em Skała. Mecz pod kontrolą Roadmenów kończy się ich zwycięstwem 9-1 i mocnym usadowieniem się w tabeli z możliwością dalszej walki o awans do pierwszej ligi.

Zapewne bardzo dobry mecz obejrzeli kibice w konfrontacji Huraganu i Young Boysów. Po wyrównanym meczu trzy punkty zlokalizowane zostały na koncie Boysów. Opowieści z tego meczu przekazuję, że mecz ten mógłby również być wygrany przez Huragan. Brakło jednak w końcówce szczęścia i młodzieży Huraganu doświadczenia.

Skalskie derby pomiędzy GIGĄinternetem i TT Teamem pokazały wyższość Fiołków, którzy wczoraj zagrali wreszcie skutecznie. Wszyscy kibice Fiołków uważają, iż ten mankament gry jest do poprawienia. Wynik 9-3 to właśnie odzwierciedlenie większego doświadczenia Fiołków.

Ostatnie spotkanie sobotniej kolejki pomiędzy No Name a FL-kami pokazuje po raz drugi, iż FL-ki nie wytrzymują albo kondycyjnie albo psychicznie meczy w drugich połowach. Po raz drugi prowadzą do przerwy i po raz drugi schodzą z parkietu pokonani. Wczoraj na przeciwko mieli drużynę z wielkimi aspiracjami na "elitę", więc porażka tak niska pokazuje, iż w grze FL-ek widoczny jest progres. 

Przypominam kierownikom drużyn, iż należy popatrzeć na zawieszenia zawodników w piątej kolejce. Pozdrawiam. 

 

 

Last modified onSunday, 15 February 2015 13:32
Login to post comments
back to top